„Maniak miłości” Shadmi [RECENZJA]

Brytyjscy ekonomiści wyliczyli, że aplikacje randkowe wzbogacają angielską gospodarkę o blisko 12 miliardów funtów rocznie, a osoby z nich korzystające wydają na randki więcej pieniędzy niż umawiający w tradycyjny sposób. Nowoczesne technologie zrewolucjonizowały również tę sferę życia, a konsekwencje tych zmian są jednymi z tematów jakie Koren Shadmi porusza w powieści graficznej „Maniak miłości. Wyznania seryjnego randkowicza”.

Bohaterem komiksu jest młody twórca filmów animowanych, który zachęcony przez przyjaciela i współlokatora decyduje się na poszukanie nowej dziewczyny za pomocą aplikacji Lovebug. Szybko przekonuje się, że korzystając z serwisu łatwiej znaleźć dziewczynę na jedną noc niż prawdziwą miłość. Niepozorny i umiarkowanie atrakcyjny mężczyzna rzuca się w wir seksualnych przygód.

„Maniak miłości” to opowieść o miłości we współczesnych czasach. O rzeczywistości, w której o znalezieniu partnera decydują skomplikowane algorytmy i systemy rekomendacyjne komputerowych aplikacji. To opowieść o świecie, w którym, aby kogoś uwieść nie trzeba się już starać, a darmowy seks jest na wyciągnięcie ręki.

Portale randkowe to broń obosieczna – tłumaczy Koren Shadmi. – Osoby nieśmiałe, takie jak ja, mogą mieć problemy z nawiązaniem rozmowy z osobą, którą widzą po raz pierwszy w życiu. W internecie jest to znacznie łatwiejsze. Z drugiej strony, coś takiego jak „zaloty” dziś już praktycznie nie istnieje. Kiedyś o względy drugiej osoby trzeba było długo zabiegać. Dziś, ten cały etap został sprowadzony do kilku klików w aplikacji. Wybierasz sobie osobę, spotykacie się, a jeśli przyadniecie sobie do gustu, spędzacie razem noc. Kolejnego wieczoru powtarzasz to z inną osobą. To działa podobnie jak Uber, z tą różnicą, że tam zamawiasz transort albo jedzenie, a tutaj randkę – dodaje artysta.

Pochodzący z Izraela Koren Shadmi jest nie tylko twórcą komiksów, ale również autorem ilustracji prasowych, w których celnie punktuje bolączki współczesnego świata. „Maniak miłości” utrzymany jest w podobnym duchu, choć jest to dzieło przede wszystkim rozrywkowe. Na przykładzie swojego bohatera Shadmi pokazuje wady i zalety portali randkowych, ale robi to w sposób bardzo dowcipny. Jego powieść graficzna nie jest tak zaangażowana jak choćby „Na własny koszt” Chestera Browna, którego komiks był nie tylko opowieścią o latach korzystania z usług prostytutek, ale również wyrazistym głosem w dyskusji na temat najstarszego zawodu świata. „Maniak miłości” jest klasycznym komediodramatem. Dziełem, w którym nie brakuje humoru oraz wzruszeń, ale którego przesłanie jest oczywiste i przewidywalne od samego początku. Co, oczywiście, nie zmienia faktu, że powieść graficzną Korena Shadmiego czyta się znakomicie i warto po nią sięgnąć.

Perypetie nieśmiałego okularnika, który dzięki nowym technologiom staje się seksualnym zdobywcą, artysta przedstawił w prostych, ale bogatych w detale kadrach doskonale oddających humor zawarty w komiksie.

„Maniak miłości” ma wszystkie atuty, które powinny zapewnić mu wydawniczy sukces: aktualny temat, budzącego sympatię bohatera, świetne rysunki oraz słuszną ilość „momentów”. Choć nie jest specjalnie odkrywczy, to czyta się go z niekłamaną przyjemnością.

Album „Maniak miłości. Wyznania seryjnego randkowicza” ukazał się nakładem wydawnictwa Timof Comics.