Wielkie sprzątanie w DCEU

Pół roku po objęciu funkcji szefa studia DC Films, Walter Hamada rozpoczyna wielkie sprzątanie. Filmowe uniwersum DCEU czeka rewolucja, która być może sprawi, że komiksowe produkcje Warnera będą w stanie konkurować z disneyowskimi.

W przeciągu ostatniego roku wytwórnia Warner Bros. zapowiedziała blisko 10 komiksowych produkcji: dwa filmy o Jokerze, adaptację „Nowych Bogów” Jacka Kirby’ego czy filmowe opowieści o Czarnym Adamie i Deathstroke’u. Było ich tak dużo, że w pewnym momencie nawet fani zaczęli się w nich gubić. Ostatnie kadrowe zmiany w DC Entertainment wskazują, że niebawem w filmowym świecie DC może zapanować porządek.

Przypomnijmy, 6 czerwca o swoim odejściu z DC Entertainment poinformowała szefowa firmy Diane Nelson, która z wytwórnią Warner Bros. związana była przez 22 lata. Kilka dni później, 11 czerwca w jej ślady poszedł dyrektor kreatywny DC Entertainment Geoff Johns, który założył własne studio i postanowił skupić się na rozwoju kariery filmowej. Po ich odejściu, rola Waltera Hamady w strukturach wytwórni oraz ciążąca na nim odpowiedzialność stały się jeszcze większe. Trzeba jednak pamiętać, że zadanie jakie przed nim postawiono, jest piekielnie trudne.

Wkroczył w sam środek gównoburzy i teraz stara się po niej posprzątać – mówi o sytuacji Hamady jedna z osób znająca realia z jakimi mierzyć się musi nowy szef DC Films. Po olbrzymim sukcesie „Wonder Woman” (821 milionów dolarów w box office) i klęsce „Ligi Sprawiedliwości” (657 milionów w box office) filmowe plany Warner Bros. muszą ulec zmianie. Osoby pracujące w wytwórni donoszą, że Hamada przez ostatnie miesiące przejrzał wszystkie komiksowe projekty, nad którymi trwają prace w studiu, by dokładnie zrozumieć z czym przyjdzie mu się zmierzyć.

W tym roku Warner Bros, wprowadzi do kin tylko jedną produkcję superbohaterską – „Aquamana” w reżyserii Jamesa Wana. Na przyszły rok przewidziano dwie premiery: „Shazam!” z Zacharym Levim w roli tytułowej oraz „Wonder Woman 1984”, do której zdjęcia właśnie się rozpoczęły. Ponadto na tapecie są jeszcze dwa filmy o Jokerze – jeden z Jaredem Leto i drugi prawdopodobnie z Joaquinem Phoenixem, którego reżyserii podejmie się Todd Phillips. Zdjęcia do tego ostatniego mają się rozpocząć już jesienią tego roku, a budżet produkcji ma się zamknąć w niewielkiej, jak na hollywoodzkie warunki, kwocie 55 milionów dolarów (dla porównania budżet pierwszej części „Deadpoola” to 58 milionów dolarów).

Obraz Todda Phillips ciekawy jest nie tylko dlatego, że za jego reżyserię odpowiedzialny będzie specjalista od niewybrednych komedii, ale również dlatego, że ma dać początek zupełnie nowej mace filmowej. Nieoficjalne źródła donoszą, że DC Films pracuje nad stworzeniem filmowego odpowiednika komiksowego imprintu „Black Label – cyklu, w ramach którego mają powstawać produkcje poświęcone komiksowym superbohaterom, ale rozgrywające się poza uniwersum DCEU, co da twórców znacznie większą wolność artystyczną. Nowa marka nazywać ma się „DC Black” lub „DC Dark”.

Nowe filmy mają odejść również od mrocznej stylistyki zaproponowanej przez Zacka Snydera. „The Flash” z Ezrą Millerem w roli tytułowej, do którego zdjęcia rozpoczną się na początku przyszłego roku, zapowiadany jest już jako widowiskowa komedia utrzymana w stylu… „Powrotu do przyszłości”. Z reżyserię skoncentrowanego na kobiecych bohaterkach uniwersum filmu „Birds of Prey” odpowiedzialna jest Cathy Yan, która w zeszłym roku zdobyła serca widzów i krytyków obecnych na festiwalu Sundance czarną komedią „Dead Pigs”. Cały czas trwają prace również nad filmem o „Batgirl”, którym przez długi czas zajmował się Joss Whedon. Napisanie scenariusza tej produkcji powierzono Christinie Hodson.

Wielkie zmiany czekają również filmowego Batmana. Scenarzysta i reżyser Matt Reeves zdradził niedawno, że przygotowywana przez niego nowa produkcja o Mrocznym Rycerzu opowiadać ma o młodości Bruce’a Wayne’a. I choć wytwórnia Warner Bros. tej wypowiedzi nie komentuje, wiele wskazuje na to że w filmie zabraknie miejsca dla Bena Afflecka.

Samą firmę Warner Bros. wkrótce czekają wielkie zmiany. Sąd w USA zgodził się właśnie na kupno wytwórni przez telekomunikacyjnego giganta AT&T. Jakie będą efekty tej transakcji dla DCEU, na razie trudno przewidzieć. Osoby współpracujące z Walterem Hamadą zapewniają jednak, że ich szef ma w głowie szczegółowy plan i pomysł na to jak zmienić filmowe uniwersum DC Comics w cykl, który widzom dostarczy nie frustracji a rozrywki na wysokim poziomie, a wytwórni pozwoli zarobić naprawdę duże pieniądze. Oby.

Źródło: The Hollywood Reporter