Sortownia #8: Jezioro ognia, Odrodzenie, Duch Gaudiego

W tym odcinku „Sortowni” rozprawiam się z kolejnymi tytułami z oferty Non Stop Comics. Doceniam „Jezioro ognia”, z przyjemnością powracam do „Odrodzenia” oraz mile wspominam kryminalnego „Ducha Gaudiego”.

JEZIORO OGNIA
W bogatej historii popkultury z kosmitami walczyli już kowboje, ninja, potwory, wampiry, czarnoksiężnicy i nastolatki. Teraz do tej listy (która w rzeczywistości jest znacznie dłuższa) dołączyli również rycerze.

Kiedy w 1220 roku we francuskich Pirenejach rozbija się statek krwiożerczych obcych, przyszłość ludzkości staje pod znakiem zapytania. Do nierównej walki z gwiezdnymi drapieżnikami staje garstka krzyżowców i pewna przypadkowa heretyczka.

Pierwsze informacje na temat „Jeziora ognia” jakie pojawiły się na stronach Non Stop Comics nie zapowiadały niczego szczególnego. Ot, kolejne przygodowo-fantastyczne komiksowe „łubu dubu” do szybkiego przeczytania i równie szybkiego zapomnienia. Tymczasem okazało się, że jest inaczej.

Trzon tej historii to rzeczywiście opowieść o starciu średniowiecznych rycerzy z krwiożerczymi kosmitami. Ale w tle mamy ludzkie dramaty, religię oraz dobrze udokumentowaną historię powszechną. Scenariusz Nathana Fairbairna nie jest specjalnie odkrywczy, ale – jak na dobrą rzemieślniczą robotę przystało – trzyma w napięciu i czyta się go z zaangażowaniem. Największym atutem komiksu są jednak rysunki. Proste, ale bogate w detale a przy tym dynamicznie zakomponowane kadry autorstwa Matta Smitha sprawiają, że „Jezioro ognia” zapada w pamięci na dłużej.

ODRODZENIE. JESTEŚ WŚRÓD PRZYJACIÓŁ
Premiera pierwszych zeszytów „Odrodzenia” w 2012 roku była za oceanem wydarzeniem i sukcesem, zarówno komercyjnym jak i artystycznym. Najlepszym dowodem tych ostatnich jest fakt, że cykl otrzymał w 2013 roku aż trzy nominacje do nagród Harveya i to w najważniejszych kategoriach: najlepsza nowa seria, najlepszy scenarzysta i najlepszy rysownik. Niestety, po kilkunastu pierwszych zeszytach poziom serii znacznie spadł a wraz z nim i liczba czytelników, która pod koniec cyklu zmalała pięciokrotnie.

„Odrodzenie” to opowieść o mieszkańcach niewielkiego miasteczka w stanie Wisconsin, których życie wywraca się do góry nogami po tym jak pewnego dnia zmarli powracają do życia. Główną bohaterką serii jest policjantka Dana Cypress, która w tych szczególnych okolicznościach usiłuje jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki.

Komiksowa seria zainspirowana francuskim filmem z 2004 roku pt. „Les Revenants” (który doczekał się również adaptacji w formie serialu) łączy pomysły typowe dla horroru z obyczajowym dramatem i kryminałem nie unikając jednocześnie poważnych i trudnych tematów dotyczących religii, moralności i społeczeństwa. „Odrodzenie” zapoczątkowało nurt określany mianem „prowincjonalnego noir”, czyli mrocznych i brutalnych historii kryminalnych rozgrywających się na prowincji. Scenarzysta Tim Seeley określa swoje dzieło jako połączenie „Fargo” z „Żywymi trupami”.

Czytałem „Odrodzenie” już jakiś czas temu w oryginale, ale z przyjemnością powróciłem do tej serii przy okazji jej polskiego wydania. I choć faktycznie z czasem cykl traci impet, to jego pierwszych kilkanaście zeszytów jest znakomitych. „Jesteś wśród przyjaciół” to świetne wprowadzenie do pełnego tajemnic i niebezpieczeństw fascynującego świata, w którym żywe trupy w niczym nie przypominają tych znanych z głośnej serii Roberta Kirkmana.

DUCH GAUDIEGO
Antoni Gaudi, nazywany niekiedy „Bożym Architektem”, do historii przeszedł jako twórca niepowtarzalnych budowli do dziś zachwycających i inspirujących nowe pokolenia. Jego najsłynniejsze prace znajdują się w Barcelonie, mieście, z którym artysta związany był przez ponad 50 lat i gdzie zmarł 10 czerwca 1926 roku po tym jak kilka dni wcześniej został na ulicy potrącony przez tramwaj. W Barcelonie też rozgrywa się akcja komiksu „Duch Gaudiego”, w którym artystyczna legenda architekta spotyka się ze zbrodnią.

Kiedy Toni, skromna pracownica barcelońskiego supermarketu ratuje przed śmiercią w wypadku przypadkowego przechodnia, nie zdaje sobie sprawy, że uruchamia tym samym lawinę wydarzeń, które wstrząsną Barceloną. Wkrótce w budynkach zaprojektowanych przez Antonia Gaudiego zaczynają być znajdowane potwornie okaleczone martwe ciała. Każda z ofiar w jakiś sposób związana jest firmami bądź instytucjami, które przyczyniły się do niszczenia prac architektonicznego mistrza. Nieoczekiwanie okazuje się, że związek ze sprawą mają Toni a nawet… duch samego Gaudiego.

Zabierając się za „Ducha Gaudiego” spodziewałem się opowieści w stylu Dana Browna. Sensacyjnej intrygi swoimi korzeniami sięgającej czasów Antonio Gaudiego, pełnej sekretów, spisków i tajemnic. Tymczasem dzieło scenarzysty El Torresa i rysownika Jesusa Alonso Iglesiasa jest klasycznym kryminałem, w którym twórczość hiszpańskiego architekta oraz jego biografia stanowią jedynie tło dla współczesnej intrygi.

„Duch Gaudiego” to dzieło rozrywkowe. Trzymająca w napięciu historia z gatunku „kto zabił”, w której obok kryminalnej zagadki znajdziemy również aktualny komentarz do współczesności. Akcja komiksu rozgrywa się w Barcelonie, a jej tłem są najsłynniejsze budynki zaprojektowane przez Gaudiego brawurowo odwzorowane w komiksowych kadrach przez Jesusa Alonso Iglesiasa. Warto.