„Reckless” to nowe dzieło mojego ulubionego komiksowego duetu – Eda Brubakera i Seana Phillipsa. Autorzy po raz kolejny wracają do konwencji mrocznego kryminału, tym razem jednak nie w formie serii, ale cyklu powieści graficznych.

Akcja albumu przenosi nas do słonecznej Kalifornii, do roku 1981. Ethan Reckless, były hippisowski rewolucjonista i agent CIA, dziś jest właścicielem podupadającego kina oraz człowiekiem do zadań specjalnych. Ze sprzedaży biletów na klasykę amerykańskiego kina ciężko wyżyć (a Ethan nie zgadza się, by w jego kinie grano byle co), zatem bohater utrzymuje się przede wszystkim z rozwiązywania problemów innych ludzi. Kiedy potrzeba to odzyskuje długi, odnajduje porwane psy, przekonuje szantażystów, by dali sobie spokój itd. Pewnego dnia w jego życiu pojawia się Rainy, kobieta z którą łączy go wspólna przeszłość. Dziewczyna prosi o pomoc. Przed laty wzięła udział w napadzie na bank, a dawni wspólnicy nie chcą wypłacić jej części doli. Wierzy, że Ethan jest w stanie jej pomóc. A ten nie odmawia. Choć gdyby wiedział w jakie kłopoty się wpakuje, to nigdy by się na to nie zgodził.

„Reckless” narodził się z miłości jaką żywię do prywatnych detektywów i bohaterów groszowych powieści – mówi o komiksie scenarzysta Ed Brubaker. – Kiedy chcę się oderwać od problemów codzienności, sięgam po książki z takimi właśnie bohaterami jak Jack Reacher, Lew Archer, Claire DeWitt, Travis McGee, Easy Rawlings czy Parker i daję się prowadzić tym postaciom do ich światów. Uczucie, które mi wtedy towarzyszy, starałem się przenieść do „Reckless”, serii powieści graficznych oferujących intrygującą historię i skupionych na głównym bohaterze – dodaje.

Trudno o lepsze podsumowanie tego czym jest „Reckless”. Fani wcześniejszych komiksów Brubakera i Phillipsa odnajdą się w tym albumie wszystkie charakterystyczne elementy dla ich twórczości – trzymającą w napięciu intrygę w dużej mierze przedstawioną za pomocą rozbudowanych monologów głównego bohatera, sporą dawkę przemocy, czarny humor oraz, jak na mroczny kryminał przystało, kobietę fatalną. A wszystko to razem dobre wstrząśnięte i niezmieszane.

„Reckless” nie jest tak dobry jak „Zaćmienie” ani tak zaskakujący jak najlepsze odsłony cyklu „Criminal”, ale to nadal solidny komiks z dobrymi dialogami i fantastycznymi rysunkami. Kiedy Brubaker i Phillips zapowiadali ten cykl latem 2020 roku mówi, że „Reckless” zamknie się w trzech tomach. Najwyraźniej jednak dobrze odnaleźli się w tym świecie, bo w październiku tego roku do sprzedaży trafi jego piąta część. Oczywiście, z niecierpliwością czekam polskie wydania wszystkich tomów. I wy też powinniście. 

Zostaw odpowiedź