„Praga gada o międzywojniu” [RECENZJA]

„Praga gada o międzywojniu” to już trzeci tom komiksowej antologii tworzonej na podstawie wspomnień warszawskich seniorów. Nie tak dobry jak poprzednie, ale wciąż zasługujący na uwagę.

Cykl „Praga gada” narodził się dzięki pracy osób skupionych wokół Fundacji Animacja. Od 2010 przeprowadzają wywiady z seniorami, mieszkańcami warszawskiej Pragi, które później publikują m.in. w Archiwum Historii Mówionej. Zainteresowanie akcją przeszło oczekiwania jej organizatorów, a różnorodność i barwność nagrywanych opowieści okazała się na tyle intrygująca, że najlepsze z nich zdecydowano zaadaptować w formie komiksu.

Tak powstała najpierw bardzo dobra „Praga Gada o wojnie”, później jeszcze lepsza „Praga Gada o pokoju”, aż wreszcie opisywana „Praga Gada o międzywojniu”. Dwa pierwsze tomy antologii większości składały się z opowiadań stworzonych na podstawie konkretnych historii opowiedzianych przez prażan. Część ostatnia odbiega od tego schematu, prawdopodobnie dlatego że – jak przyznaje wydawca – „seniorzy często z trudem przywoływali wspomnienia beztroskiego dzieciństwa w niepodległej Polsce, a w ich relacjach, na barwne wspomnienia z lat 30. głębokim cieniem kładł się czas niemieckiej okupacji”. „Praga Gada o międzywojniu” jest więc dziełem bardzo różnorodnym. Historie z życia wzięte przeplatają się w nim z utrzymanymi w konwencji realizmu magicznego opowieściami o dramatycznych losach warszawiaków i literackimi adaptacjami. Czytając „Praga Gada o międzywojniu” ma się wrażenie, że pomysł przerósł możliwości twórców. Jak by w czasie prac nad antologią okazało się, że jednak seniorzy nie pamiętają XX-lecia wojennego na tyle, by na podstawie ich wspomnień mógł powstać zbiór podobny do „Praga Gada o wojnie” oraz „Praga Gada o pokoju”.

Są w „Praga Gada o międzywojniu” opowiadania średnie, ale nie brakuje znakomitych. Fantastyczny jest „Bohaterski miś” napisany przez Przemysława J. Olszewskiego i narysowany przez Tony’ego Sandovala, którego jednym z głównych bohaterów jest bohater popularnej w XX-leciu międzywojennym książki Bronisławy Ostrowskiej. Otwierający tom „Kominiarczyk” zachwyca kadrami autorstwa Mirosława Urbaniaka. „Farmazoniarz” przypomina postać Alfonsa Cynjana, warszawskiego oszusta, który wsławił się tym, że sprzedawał rzeczy niesprzedawalne, jak Kolumna Zygmunta, Most Kierbedzia i stołeczne tramwaje (choć są przesłanki, że Cynjan nigdy nie istniał i jest tylko miejską legendą). Najlepszym opowiadaniem antologii jest „Ciuchcia Wiecha”, adaptacja felietonów Stanisława Wiecheckiego, dziennikarza i satyryka, którego pisane warszawską gwarą teksty przeszły do historii polskiej literatury. Perypetie Mojżesza Zalca z Otwocka czytać będziecie śmiejąc się w głos i prosząc o więcej.

Po bardzo dobrych „Praga Gada o wojnie” oraz „Praga Gada o pokoju” trzeci tom antologii pozostawia czytelnika z uczuciem niedosytu. Co nie oznacza, że nie warto po niego sięgnąć. Jeśli przypadły wam do gustu wcześniejsze odsłony projektu, „Praga gada o międzywojniu” przeczytacie z zainteresowaniem.

Na koniec bardzo dobra wiadomość. Trwają już prace nad kolejną częścią antologii zatytułowaną „Praga Gada Wiechem”, w której znajdą się w niej komiksowe opowiadania inspirowane twórczością „Homera warszawskiej ulicy i warszawskiego języka”. Jako fan twórczości Wiecha i warszawiak z dziada pradziada jestem tą zapowiedzią bardziej niż podekscytowany.

Antologia „Praga gada” ukazuje się nakładem wydawnictwa Fundacja Animacja.