Przychody ze sprzedaży komiksów na terenie USA i Kanady wyniosły w 2024 roku 1,94 miliarda dolarów, 4% więcej niż w roku poprzednim. Swoją cegiełkę do tego wyniku dołożyła na pewno miniseria „Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt”, która niespodziewanie okazała się jednym z największych sukcesów wydawniczych tamtego roku (choć zadebiutowała w październiku 2023 r.) i w szybkim czasie stała się jedną z najważniejszych marek w portfolio wydawnictwa IDW.
Komiks przenosi czytelników do Woodbrook, sennego, prowincjonalnego miasteczka zamieszkałego przez antropomorficzne zwierzęta, w którym nigdy nic się nie dzieje. Co prawda jedną z jego mieszkanek jest lubiana przez wszystkich seryjna morderczyni, niedźwiedzica Samantha Strong, ale ona od zawsze realizuje swoją „pasję” z dala od rodzinnej miejscowości. Kiedy w Woodbrook pojawia się konkurencyjny zabójca, którego działania mogą zburzyć spokojne życie Sam, a nawet mu zagrozić, bohaterka rozpoczyna prywatne śledztwo.
„Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt” zostało przez jednego z krytyków opisane jako połączenie stylistyki rodem z książek Richarda Scarry’ego (niezwykle popularnego amerykańskiego twórcę literatury dziecięcej) z serialem „Dexter”. I trudno o lepsze porównanie. Bo komiks choć wygląda jak adresowany do młodszych czytelników, to opowiada mroczną i brutalną historię.
Debiutancka miniseria scenarzysty i rysownika Patricka Horvatha szturmem zdobyła amerykański rynek. Komiks otrzymał dwie nominacje do Nagród Eisnera (dla najlepszej nowej serii i za liternictwo), a branżowy dziennik „The Hollywood Reporter” umieścił go na swojej liście 10 najlepszych komiksów roku 2024. „To jak strzał w ramię przypominający nam o tym, jak dobrym może być medium komiksowe” – komentował sukces komiksu Jake Williams, jeden z wydawców IDW.
Dla jasności, Patrick Horvath nie był pierwszym twórcą, który doszedł do wniosku, że połączenie dziecięcej stylistyki z opowieścią o seryjnym mordercy może się opłacić. Wcześniej na podobny pomysł wpadli scenarzysta Tony Fleecs i rysowniczka Trish Forstner. Ich wydana w 2021 roku miniseria „Stray Dogs” opowiadała historię psów odkrywających, że ich właściciel jest zabójcą, a wszystko to za pomocą rysunków w konwencji klasycznych disneyowskich animacji.
Horvath poszedł o krok dalej, bo główną bohaterką swojego komiksu uczynił samą morderczynię, a co więcej, zrobił z niej pozytywną postać, którą czytelnicy lubią i której kibicują. „Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt” jest więc komiksem przewrotnym w dodatku sprawnie napisanym, wypełnionym scenariuszowymi niespodziankami i zwrotami akcji oraz z zapadającymi w pamięć bohaterami.
Trzeba jednak przyznać, że „robotę robią” w tej serii rysunki. To projekty postaci rodem z kolejnej edycji „O czym szumią wierzby” albo animowanego serialu „Maks i Ruby” w połączeniu z idylliczną scenografią i pastelowymi kolorami czynią z komiksu rzecz wyjątkową. To zderzenie dwóch światów, przemyślane i precyzyjnie wykonane, daje piorunujący efekt.
Dwa lata po premierze pierwszego zeszytu, która miała miejsce 18 października 2023 roku, „Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt” jest już rozpoznawalną komiksową marką. Cykl doczekał się prequela zatytułowanego „Beneath the Trees Where Nobody Sees: Präludium” (krótkometrażowej historii dystrybuowanej tylko na konwentach i jako takiej niedostępnej do sprzedaży) oraz pełnoprawnej kontynuacji „Beneath the Trees Where Nobody Sees: Rite of Spring”, której ostatni zeszyt ukaże się przed końcem roku.
Patrick Horvath zapowiada już część trzecią. Trudno mu się dziwić, bowiem „Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt” sprzedaje się jak świeże bułeczki. Tylko w USA rozeszło się ponad 300 000 komiksowych zeszytów o perypetiach Samanthy Strong a trwają już prace nad grą RPG oraz karcianką inspirowaną komiksem.
Wydawnictwo IDW zdradza, że miniserią zainteresowani są również filmowcy. I gdyby powstał na podstawie komiksu film bądź serial, Patrick Horvath miałby powody do zadowolenia. Pierwsze artystyczne kroki twórca ten stawiał bowiem jako niezależny filmowiec reżyserując, na podstawie własnego scenariusza, jeden segmentów nowelowego horroru „Droga na południe” w 2015 roku. Do dziś z resztą artysta pozostaje związany z branżą filmową, na przykład w ubiegłym roku pracował jako twórca storyboardów przy głośnym horrorze „Zniknięcia” Zacha Creggera.
Komiks „Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt” ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Shock Comics. Oficyna zadebiutowała na początku roku mrocznym kryminałem „Dewiant” napisanym przez Jamesa Tyniona IV i stawia na solidne oraz niebanalne komiksy (w swojej ofercie mają również znakomity cykl „Ice Cream Man”, o którym niebawem napiszę). Debiutancka seria Patricka Horvatha zdecydowanie jest takim właśnie tytułem. Jeśli macie ochotę na mroczną historię kryminalną w nieoczywistej oprawie graficznej, „Pod drzewami, gdzie nie widzi nikt” na pewno Was nie rozczaruje.