Rok po premierze znakomitego „Brzasku” Jacek Świdziński powraca nowym komiksem. „Ideo” to skromna rozmiarowo, ale bogata w informacje opowieść o Ludwiku Zamenhoffie, języku esperanto oraz idei, jaka stała za jego powstaniem.

Komiksy Świdzińskiego wyróżniają się nie tylko charakterystycznymi, „patyczakowymi” rysunkami, ale przede wszystkim scenariuszami, w których ironia, cięte dialogi czy sarkazm idą w parze z intrygującymi bohaterami. „Ideo” jednak nie idzie tą drogą. Choć nie brakuje w nim elementów charakterystycznych dla twórczości Świdzińskiego, to strukturalnie i fabularnie album jest vademecum na temat języka esperanto i jego twórcy, a nie klasyczną opowieścią.

Na niecałych 150 stronach autor zmieścił biografię Ludwika Zamenhofa, podstawowe informacje na temat zasad rządzących esperanto oraz opisał czasy, okoliczności a przede wszystkim filozofię Zamenhofa, w której język międzynarodowy był częścią większej całości. Zamenhof wierzył bowiem, że u źródeł ludzkich konfliktów tkwi nieumiejętność porozumienia się, a esperanto miało tę barierę, na poziomie światowym, znieść.

W przeciwieństwie do wcześniejszych komiksów Świdzińskiego, w „Ideo” kluczową rolę odgrywa narrator. Najważniejsze informacje przekazywane są w opisowych dymkach, a komiksowe kadry i dialogi są ich ilustracją lub komentarzem. W tych ostatnich bez problemu czytelnik odnajdzie to, co dla Świdzińskiego charakterystyczne – czyli sarkazm, humor i nieoczywiste skojarzenia. Nie zmienia to faktu, że fabularnie „Ideo” bliżej do atrakcyjnego podręcznika niż do opowiadającego również o autentycznych postaciach „Zdarzenia 1908”.

„Ideo” to nie jest, w moim przekonaniu, najlepszy komiks Jacka Świdzińskiego. Nie znaczy to jednak, że jest to komiks zły. Nic bardziej mylnego. To album bardzo ciekawy, doskonale realizujący oświeceniową zasadę „bawiąc uczyć”. Może trochę za mało w nim „Świdzińskiego w Świdzińskim”, ale zdecydowanie zachęcam do przeczytania.

Zostaw odpowiedź