„Ghost Money” Smolderen i Bertail [RECENZJA]

Jeśli jesteście fanami twórczości Toma Clancy’ego i Roberta Ludluma, sensacyjnych powieści mocno osadzonych w rzeczywistości, „Ghost Money” jest właśnie dla Was. Najcięższy z dotychczas wydanych przez Non Stop Comics albumów, to porywający dreszczowiec polityczny, który mimo rozmiarów przeczytacie jednym tchem.

Chamza jest miliarderką z konseksjami, której życie wygląda jak z bajki. Lindsey skromną studentką z Londynu. Przypadkowe spotkanie obu kobiet stanie się początkiem wielkiej przyjaźni (z podtekstami) i jeszcze większej przygody, w której nie zabraknie walki wywiadów, terrorystów oraz legendarnego skarbu Al-Kaidy.

Zamachy z 11 września zmieniły świat, a ich globalne skutki odczuwamy do dziś. Dały początek tzw. „wojnie z terrorem”, spowodowały zaostrzenie środków bezpieczeństwa na lotniskach i umożliwiły wprowadzenie w życie specjalnych ustaw niekiedy ograniczających swobody obywatelskie. Do dziś wielu Amerykanów jest przekonanych, że zamachami stały amerykańskie służby, a ataki przeprowadzono, by dać rządowi pretekst do wszczęcia otwartej wojny z Irakiem oraz zwiększonej inwigilacji własnego narodu.

Sięgając po motyw widmowych pieniędzy, chcieliśmy opowiedzieć (…) o mirażach i kłamstwach imperialnej administracji amerykańskiej, jej oszustwach, manipulacjach, improwizacjach i katastrofalnych porażkach – mówi o pomyśle na „Ghost Money” scenarzysta komiksu Thierry Smolderen.

Celem autora, w Polsce znanego już ze znakomitej serii „Cygan”, było opowiedzenie historii trzymającej w napięciu, ale też wiarygodnie i realistycznie przewidującej jak zmieni się świat po prezydenturze George’a W. Busha, „najgorszego prezydenta w dziejach USA” działającego „pod dyktando jego złego ducha, wiceprezydenta Dicka Cheneya”. I znakomicie się z tego założenia wywiązał.

Przewidzieliśmy okres potężnych turbulencji ekonomicznych w trwającym dziesięcioleciu, przepowiedzieliśmy długotrwałe załamanie polityczne Partii Republikańskiej, a przede wszystkim rozmiary ogólnoświatowego skandalu, który powinien wybuchnąć, jeśli świat wreszcie odkryje, że Amerykanie na szeroką skalę wykorzystują swoje struktury i technologie szpiegowskie do celów ekonomicznych pod przykrywką walki z terroryzmem. (…) Jak wiemy, pierwsze rewelacje Snowdena pozwoliły potwierdzić te podejrzenia – podsumowuje Thierry Smolderen.

Jedną z najciekawszych idei przedstawionych przez autorów jest Black Cloud, alternatywny do Internetu system stworzony przez potęgi rywalizujące z USA. Zaszyfrowany, hermetyczny i pozostający całkowicie poza amerykańskim nadzorem jest miejscem, w którym i dzięki któremu działa autonomiczny, kierowany przez algorytmy system bankowy. Taki system jeszcze nie istnieje (choć w tzw. międzyczasie na rynku pojawiły się kryptowaluty również pozostające poza kontrolą tradycyjnej bankowości), ale czy mamy pewność, że tak będzie zawsze?

Na tle tej szczegółowo rozrysowanej scenografii Smolderen i Bertail opowiadają trzymającą w napięciu historię. Skomplikowaną, wielowątkową i trzymającą w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Niekiedy nawiną, od czasu do czasy wymagającą przymknięcia oka na logiczne uproszczenia, ale ostatecznie satysfakcjonującą. Udało im się stworzyć dzieło będące z jednej strony rozrywką, z drugiej solidną analizą współczesnego świata, w którym – jak pisze Smolderen – „sama idea prawdy praktycznie nie ma już prawa bytu i gubi się w tysiącach plotek i sprzecznych teorii”.

„Ghost Money” nie rozczarowuje również od strony graficznej. Akcja serii rozgrywa się w wielu krajach, a prace nad nią trwały 7 lat (2008-2015). Większość tego czasu Dominique Bertail poświęcił na rysowanie, ale część spędził w podróżach. Stworzenie „Ghost Money” wymagało solidnej dokumentacji. Tę artysta robił podróżując do Dubaju, Szanghaju, Górnego Karabachu, Erywania, a nawet Bejrutu, gdzie wślizgnął się na zebranie Hamasu. Efekty jego pracy są niesamowite. „Ghost Money” zachwyca bogatymi w detale kadrami, dynamiczną kompozycją i żywą kolorystyką.

Dzieło Smolderena i Bertaila nie należy do najłatwiejszych. Intryga jest niezwykle skomplikowana, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, retrospekcji i fałszywych tropów. „Ghost Money” wymaga od czytelnika skupienia i koncentracji, ale wynagradza poświęconą mu uwagę. Jeśli jesteście miłośnikami realistycznych dreszczowców politycznych, w których zakulisowe intrygi są ważniejsze od czystej akcji (choć tej w komiksie nie brakuje), nie będzie tym albumem rozczarowani.