„Black Hole” trafi wreszcie na duży ekran?

O realizacji filmu na podstawie legendarnej powieści graficznej Charlesa Burnsa „Black Hole” mówi się już od ponad dekady. Wiele wskazuje na to, że być może teraz uda się projekt doprowadzić do szczęśliwego końca.

Za nową produkcję odpowiedzialne będą wytwórnia New Regency oraz należące do Brada Pitta studio Plan B Entertainment. Reżyserię ekranizacji powierzono Rickowi Famuyiwie, autorowi nagrodzonego m.in. na festiwalu Sundance dramatu „Dope”.

„Black Hole” to dziejąca się w latach 70. historia grupy nastolatków z Seattle. Szaleje wśród nich dziwna zaraza, która objawia się niezwykłymi, często przerażającymi mutacjami i deformacjami. Plaga dotyka jednak tylko tych, którzy rozpoczęli życie seksualne.

Stworzenie 12-zeszytowej historii zajęło Charlesowi Burnsowi aż 10 lat. Jej zbiorcze wydanie ukazało się po raz pierwszy w 2005 roku. W tym samym roku studio Paramount Pictiures ogłosiło, że zamierza zrealizować ekranizację „Black Hole”. Obraz w reżyserii Alexandra Aja’i miał powstać na podstawie scenariusza Neila Gaimana i Rogera Avary’ego. Później na fotelu reżyserskim Aja’ę zastąpił David Fincher, jednak film – jak wiemy – nigdy nie powstał.

W Polsce powieść graficzna Charlesa Burnsa ukazała się nakładem wydawnictwa Kultura Gniewu.

Źródło: The Hollywood Reporter