Strefa Gazy. Przypisy

Strefa Gazy. Przypisy [RECENZJA]

Jako komiksowy reporter Joe Sacco zadebiutował w 1993 roku głośną „Palestyną”, opowieścią o konflikcie izraelsko-palestyńskim stworzonym tuż po zakończeniu Pierwszej Intifady. W wydanej ponad 15 lat później „Strefie Gazy. Przypisach” Sacco wrócił do tego tematu przypominając zapomnianą zbrodnię sprzed lat leżącą u podstaw dzisiejszej nienawiści pomiędzy oboma narodami.

Joe Sacco jest prekursorem komiksu reportażowego. Poza wspomnianą „Palestyną” na swoim koncie ma uhonorowaną nagrodą Eisnera „Strefę bezpieczeństwa Gorażde” poświęconą wojnie w byłej Jugosławii, wstrząsającą opowieść o amerykańskiej biedzie „Days od Festruction, Days of Revolt” stworzoną we współpracy z laureatem nagrody Pulitzera Chrisem Hedgesem oraz liczącą ponad 7 metrów długości (!) komiksową panoramę bitwy nad Sommą.

W niemałej, bo liczącej ponad 400 stron „Strefie Gazy. Przypisach” Sacco zajął się wydarzeniami sprzed 60 lat. W listopadzie 1956 roku w czasie kryzysu sueskiego armia izraelska wkroczyła na teren Strefy Gazy. 3 listopada w mieście Chan Junis jej żołnierze zamordowali 275 bezbronnych Palestyńczyków. Kilka dni później, 12 listopada w mieście rafach zabili kolejnych 111 osób. W oficjalnych dokumentach napisano, że Palestyńczycy stawiali opór i większość zabitych była żołnierzami. Jednak z zeznań świadków niezbicie wynika, że żadne walki się już wtedy nie toczyły, a ofiarami Izraelczyków padli nie tylko dorośli mężczyźni, ale również dzieci.

Tragedia tamtych dni do dziś żyje w pamięci rodzin zamordowanych. Jednak świat o wydarzeniach z Chan Junis i Rafah nigdy nie usłyszał. A kiedy miał okazję, to słuchać nie chciał. Na pierwsze informacje o masakrze Joe Sacco natrafił w książce Noama Chomsky’ego „The Fateful Triangle”. Podczas podróży do Palestyny w 2001 roku trafił do Chan Junis, by do magazynu „Harper’s” napisać o toczącej się właśnie Drugiej Intifadzie. Na miejscu udało mu się porozmawiać ze świadkami wydarzeń z 1956 roku. W artykule przesłanym do redakcji wspomniał o tym tragicznym epizodzie, ale wydawca uznał to za nieistotne i usunął z tekstu.

Sacco nie potrafił się z tym pogodzić. Dokonana przy akceptacji Wielkiej Brytanii i Francji masakra, której w dodatku groziło całkowite zapomnienie, poruszyła go do tego stopnia, że postanowił poświęcić jej swój kolejny komiksowy reportaż. Jednak „Strefa gazy. Przypisy” jest czymś więcej niż prostym upamiętnieniem tragedii sprzeda lat. To rozpisana na dziesiątki głosów opowieść o ludzkiej pamięci, polityce, trudnej codzienności w Strefie Gazy oraz wyzwaniach jakie niesie ze sobą praca reportera.

W „Strefie Gazy. Przypisach” Sacco kreśli szeroką panoramę stosunków jakie w latach 50. panowały na Bliskim Wschodzie. Opisuje układ sił w regionie, przybliża złożoną polityczną układankę, która z jednej strony umożliwiła a z drugiej doprowadziła do tragicznych wydarzeń w Rafah i Chan Junis. Co najważniejsze, robi to w sposób niezwykle czytelny, co – biorąc pod uwagę stopień komplikacji w świecie polityki Bliskiego Wschodu – było niezwykle trudne.

Historię dwóch tragicznych listopadowych dni 1956 roku Sacco przekazuje w formie rozmów ze świadkami. W całym albumie są ich dziesiątki. Dotarcie do ich autorów było wyzwaniem, ale jeszcze większym było ustalenie ile z tego co powiedzieli dziennikarzowi jest prawdą. Ludzka pamięć bywa bowiem bardzo zawodna. Sacco niejednokrotnie zestawia na tych samych stronach kilka różnych wspomnień na temat tego samego wydarzenia. Zderza je ze sobą, kwestionuje i poddaje pod wątpliwość przeciwstawiając im opinie innych osób. Za wszelką cenę chcę dotrzeć do prawdy, ponieważ jest przekonany, że zapomniane dziś wydarzenia z 1956 roku są jednym z fundamentów zapiekłej nienawiści panującej dziś pomiędzy Palestyńczykami i Izraelczykami.

Nienawiść jest kolejnym z motywów przewodnich „Strefy Gazy. Przypisów”. To uczucie dominuje nad relacjami izraelsko-palestyńskimi praktycznie od zawsze i nie widać nadziei, że miałoby się to zmienić. Joe Sacco pokazuje w jaki sposób izraelskie siły traktują Palestyńczyków. Przedstawia dramat rodzin, których domy zostały zburzone, bo rzekomo ukryci w nich bojownicy ostrzeliwali izraelskie osiedla. Opisuje upokarzające traktowanie Palestyńczyków na kontrolowanych przez wojsko przejściach, przemoc, nocne strzelaniny, biedę i wszechobecną beznadzieję. To wszystko powoduje, że pomiędzy oboma narodami nie ma żadnej płaszczyzny porozumienia. Są tylko dwa wrogie obozy i walka. Zapytani o niewinne ofiary samobójczych napadów dokonywanych przez bojowników, Palestyńczycy odpowiadają, że tak być musi. Że będą kontynuować swoją walkę, a samobójcze ataki są koniecznością. W odpowiedzi Izrael organizuje akcje odwetowe, w których giną także palestyńscy cywile i koło się zamyka. W jednej z najbardziej poruszających scen komiksu Joe Sacco przywołuje pamiętne wystąpienie Mosze Dajana, przyszłego Ministra Obrony Izraela, wygłoszone przez niego 30 kwietnia 1956 roku podczas pogrzeby izraelskiego cywila zabitego przez arabskich partyzantów. Dajan przyznał w nim, że rozumie racje Palestyńczyków. Ma świadomość tego, że nienawiść pomiędzy oboma narodami będzie tylko rosła. Jednocześnie wzywa wszystkich do tego, by byli przygotowani aby – kiedy przyjdzie czas – dać im odpór bo „taki jest los naszego pokolenia”.

Codzienność w Sterfie Gazy to ciągła walka o przetrwanie. Plakaty męczenników wywieszane na ulicach. Pogrzeby bojowników-męczenników. I nienawiść. Głęboka, zapiekła, uniemożliwiająca jakiekolwiek porozumienie. Życie w Strefie Gazy przypomina siedzenie na bombie, która w każdej chwili może wybuchnąć. I nikt nie ma pomysłu jak to zmienić.

Zaklęty krąg nienawiści i śmierci opisany przez Joe Sacco trwa. Mimo podejmowanych przez lata prób zakończenia sporu oraz międzynarodowych mediacji, konflikt cały czas się tli. A od kiedy władzę w Strefie przejął Hamas nabrał wymiaru wojny religijnej. Lektura „Strefy Gazy. Przypisów” pozwala lepiej zrozumieć skomplikowane relacje izraelsko-palestyńskie, ale nie daje odpowiedzi na to co zrobić, by je naprawić.

Reportaż „Strefa Gazy. Przypisy” ukazał się nakładem wydawnictwa Timof Comics.

.

  • Marcin Gałkowski

    Cóż za wiarygodne źródło – lewacki żydożerca Chomsky. Skąd wiecie, że to byli cywile, bo nie chodzili w mundurach? Przyczyną nienawiść w tym konflikcie jest islam. Żydowskie pogromy odbywały się tam jeszcze przed powstaniem Izraela? Z jakiej przyczyny? Może o tym powstanie komiks?
    Albo o tym:
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Lista_arabskich_zamach%C3%B3w_w_Izraelu