Josh Brolin jako Cable w „Deadpool 2”

Ostatecznie nie Michael Shannon, ale Josh Brolin wcieli się w postać mutanta Cable’a w filmie „Deadpool 2”.

Nominowany dwukrotnie do Oscara Michael Shannon przez długi czas pozostawał najpoważniejszym kandydatem do roli, ale ostatecznie producenci zdecydowali się zaangażować Brolina, który w filmach „Avengers: Czas Ultrona” i „Strażnicy Galaktyki” wcielił się w epizodyczną rolę Thanosa, a na swoim koncie ma również udział w komiksowych produkcjach „Sin City 2: Damulka warta grzechu” oraz „Jonah Hex”.

Data premiery nowego filmu o najemniku z nawijką nie jest jeszcze znana. Wiadomo jednak, że w rolę Deadpoola po raz kolejny wcieli się Ryan Reynolds, postać mutantki o imieniu Domino zagra Zazie Beetz a obraz wyreżyseruje współtwórca „Johna Wicka” David Leitch. Nad scenariuszem pracują Rhett Reese i Paul Wernick, autorzy fabuły „Deadpoola”. Prace na planie filmu mają się rozpocząć już latem w Vancouver.

Cable czyli Nathan Summers, w którego rolę miałby się wcielić Michael Shannon, jest mutantem, synem X-Mena Cyclopsa i Madelyne Pryor, niegdysiejszej członkini drużyny X-Men i byłej żony Scotta Summersa będącej w rzeczywistości klonem jego największej miłości Jean Grey. Jako niemowlę Cable został przeniesiony do przyszłości, gdzie wyrósł i został wyszkolony na nieustępliwego wojownika. Jako dorosły człowiek powrócił do „naszej” rzeczywistości, gdzie zaangażował się w działalność grup X-Men oraz X-Force (ufff, strasznie to mętne).

Cable i Deadpool często spotykali się w komiksowych kadrach, a w latach 2004-2008 byli nawet bohaterami własnej 50-odcinkowej serii „Cable & Deadpool”.

Josh Brolin, nominowany do Oscara za rolę w biograficznym dramacie „Milk”, a dużym ekranie zadebiutował w 1985 roku w kultowym filmie dla młodzieży „Goonies”. Jest synem aktora Jamesa Brolina, a w swojej karierze wystąpił m.in. w znakomitych „To nie jest kraj dla starych ludzi” i „Prawdziwym męstwie” braci Coen, głośnym „W.” OIivera Stone’a oraz w szalonej ekranizacji powieści Thomasa Pynchona „Wada ukryta”.

Źródło: Variety