„Chłopaki. Jak na imię tej grze” Ennis i Robertson [RECENZJA]

„Większość historii o superbohaterach jest całkowicie pozbawiona znaczenia” – powiedział kiedyś Garth Ennis. Po czym stworzył serię o „trykotach”, która najpierw wywołała skandal, a później odniosła spektakularny sukces. Pierwszy tom „Chłopaków” właśnie ukazał się nakładem Planety Komiksów.

Akcja cyklu rozgrywa się w świecie, w którym obecność superbohaterów nikogo nie dziwi. Odziani w kolorowe kostiumy nie ustają, oczywiście, w walce ze złem. Przy okazji jednak zarabiają olbrzymie pieniądze, dobrze się bawią (głównie kosztem innych) i są skończonymi dupkami. Jest ich około 200 000 i pozostają poza całkowitą kontrolą jakiegokolwiek rządu. Przynajmniej do czasu. Po zakończonym tragedią incydencie z udziałem superczłowieka, CIA reaktywuje tajny oddział o nieoficjalnej nazwie „Chłopaki”. Jego zadaniem jest monitorowanie działania „supków” i, jeśli tego wymaga sytuacja, pacyfikowanie tych, którzy nie chcą grać według reguł.

Na początku XXI wieku Garth Ennis i Darick Robertson byli u szczytu sławy. Pierwszy zachwycił świat napisanym przez siebie „Kaznodzieją”. Drugi, wspólnie ze scenarzystą Warrenem Ellisem, stworzył cykl „Transmetropolitan” przez wpływowego krytyka Cory’ego Doctorowa okrzyknięty „powieścią graficzną dekady”. Zapowiedź ich wspólnej serii „Chłopaki” była więc w 2005 roku prawdziwym wydarzeniem.

Pierwszy zeszyt cyklu ukazał się w październiku 2006 nakładem nieistniejącego już wydawnictwa Wildstorm. Jednak już w styczniu następnego roku, po wydaniu szóstego zeszytu, seria została niespodziewanie skasowana. Okazało się, że wydawnictwo DC Comics, które było właścicielem Wildstorm, miało poważny problem z publikacją komiksów, w których superbohaterowie przedstawiani są jako gwałciciele, zboczeńcy i złodzieje (a to najłagodniejsze z wykroczeń jakich się dopuszczają). Ta decyzja tylko przysporzyła „Chłopakom” popularności. Cykl przejęło wydawnictwo Dynamite Entertainment, które dzięki dziełu Ennisa i Robertsona odnotowało jeden z największych sukcesów w historii istnienia oficyny.

Być może po zapoznaniu się z tą historią uważacie, że szefowie DC Comics przesadzili. Jednak kiedy zaczniecie czytać „Chłopaków”, zrozumiecie, że nie mieli innego wyjścia. Sam Ennis po latach przyznał, że dzięki współpracy z Dynamite Entertainment zyskał artystyczną wolność jakiej w DC nigdy by nie miał, a która – o czym był przekonany – wraz z kolejnymi zeszytami serii byłaby przez jego szefów skutecznie ograniczana. Scenarzysta wykorzystał okazję tworząc serię, która do dziś bawi i szokuje. I choć Ennisowi nie udało się przez cały cykl utrzymać najwyższego poziomu, początek „Chłopaków” to prawdziwa petarda.

Już na pierwszej stronie komiksu znajdziecie rysunek, w którym twarz superbohatera przypominającego Kapitana Amerykę jest brutalnie wprasowywana w chodnik potężnym glanem. Są na nim krew, łzy i wybite zęby. I tak już będzie do samego końca. „Jak na imię tej grze” – taki tytuł nosi pierwszy tom „Chłopaków” – będzie was cały czas zaskakiwał. Komiks jest brutalny, miejscami wręcz makabryczny, pełen seksu, bluzgów i fabularnych pomysłów, przy których legendarne „Pro” wyda się wam opowiastką dla dzieci. Ennis nie oszczędza nikogo i niczego. Jego „Chłopaki” to bezkompromisowa satyra na superbohaterów i cały komiksowy gatunek związany z „trykotami” Autor „Kaznodziei” drwi ze wszystkiego z czym kojarzą się metaludzie – wymyślnych strojów, ślepemu oddaniu walce o sprawiedliwość, a przede wszystkim supermocy.

„Chłopaki” mają sporo mankamentów. Bohaterowie stworzeni przez Ennisa nie są przesadnie skomplikowani, a intryga pełna jest wydarzeń i scen, które szokują dla samego szokowania (bo z fabularnego punktu widzenia nie muszą tego robić). Jest jednak w tej serii dzika energia i niesamowity klimat, które z nawiązką wynagradzają te niedoskonałości. Czytałem „Chłopaków” już kilka lat temu, ale do dziś pamiętam wrażenie jakie zrobił na mnie pierwszy tom cyklu. Jeśli jego lektura jest wciąż przed wami, to szczerze zazdroszczę szalonej jazdy bez trzymanki, jaką ten komiks wam zafunduje.

Seria „Chłopaki ukazuje się nakładem wydawnictwa Planeta Komiksów.

.