Black Adam doczeka się własnego filmu

Do premiery superprodukcji „Shazam” pozostały jeszcze dwa lata, ale studio New Line Cinema już ogłosiło, że powstanie również film o Czarnym Adamie, głównym przeciwniku Shazama. W roli tytułowej wystąpi Dwayne Johnson.

Realizację „Shazama” zapowiedziano jeszcze w 2014 roku. Projekt już na etapie przygotowań zapowiada się, zdaniem producentów, tak dobrze, że zdecydowali się o jego rozszerzenie o spin-off, którego bohaterem będzie jeden z „najpopularniejszych” czarnych charakterów uniwersum DC.

Na razie nie wiadomo kto podejmie się reżyserii filmu, ani kto napisze scenariusz. Nie jest znana również przybliżona data jego premiery.

„Shazam” będzie opowieścią o 15-letnim sierocie Billym Batsonie, nieznośnym łobuzie niemogącym zagrzać miejsca w żadnej z rodzin zastępczych, który w wyniku nieoczekiwanego zbiegu okoliczności został obdarzony mocą starodawnych bogów. Wypowiedzenie magicznego słowa „Shazam” zmienia go we władającego magią i obdarzonego nadnaturalnymi właściwościami superbohatera, a zarazem jedyną istotę zdolną stawić czoła przebudzonemu po mileniach potężnemu Czarnemu Adamowi.

Ten ostatni, przez długie lata pełnił rolę przypisaną teraz Batsonowi. Urodzony w starożytnym Egipcie syn faraona Ramzesa II Teth-Adam zyskał uznanie poddanych swoimi dobrymi uczynkami. W nagrodę został obdarzony przez potężnego kapłana Shazama magiczna mocą, by móc jeszcze lepiej służyć ludziom. Przez wiele wieków Teth-Adam sumiennie wywiązywał się z powierzonej mu roli. Pod wpływem Blaze, demonicznej córki Shazama, zboczył jednak ze ścieżki prawości. Oszołomiony własną potęgą postanowił sam zostać władcą Egiptu i zabił faraona. Kiedy Shazam się o tym dowiedział, odebrał mu przekazany przed wiekami dar magii. Pozbawiony swojej mocy Teth-Adam zginął, a świat na wiele wieków o nim zapomniał.

Shazam, czyli Kapitan Marvel w komiksowych kadrach zadebiutował w lutym 1940 roku na łamach pisma „Whiz Comics” publikowanego przez nieistniejące już dziś wydawnictwo Fawcett Comics. Postać błyskawicznie zdobyła ogromną popularność za oceanem i już rok później doczekała się filmowej adaptacji zatytułowanej „Adventures of Captain Marvel”. W swoich najlepszych latach komiksowe zeszyty o Kapitanie Marvelu sprzedawały się lepiej niż opowieści o Supermanie. W samym tylko 1944 roku sprzedano w USA 14 milionów egzemplarzy serii „Captain Marvel Adventures”, którą – jak wyliczali specjaliści – czytało 1,3 mln odbiorców.

Sukces cyklu nie wszystkim przypadł jednak do gustu. Już w 1941 roku wydawnictwo Detective Comics, publikujące przygody Supermana, pozwało Fawcett Comics do sądu wnosząc, że postać Kapitana Marvela jest zbyt podobna do Człowieka Ze Stali. Sprawa z przerwami toczyła się aż do lat 50., a kolejne werdykty były korzystne na przemian dla jednej albo drugiej strony. Ta sytuacja mogłaby trwać długo gdyby nie fakt, że po zakończeniu II Wojny Światowej popularność Kapitana Marvela zaczęła przygasać, a nakłady poświęconych mu komiksów drastycznie maleć. Ostatecznie, zniechęcony wydawca w 1953 roku zdecydował się na skasowanie serii i usunięcie magicznego superbohatera z rynku.

Do łask postać powróciła dopiero w 1972 roku dzięki wydawnictwu DC Comics, które nabyło do niej prawa od Fawcett Comics. Żeby uniknąć konfliktu z Marvelem bohatera przemianowano na Shazama i w lutym 1973 roku ukazał się pierwszy zeszyty poświęconej mu serii. Przez kolejnych kilkadziesiąt lat Shazam wyrósł na jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci uniwersum DC Comics. Komiksy o jego przygodach tworzyły takie sławy jak Mark Waid, Alex Ross czy Paul Dini, a magiczny superbohater gościnnie pojawił się głośnym „Mroczny Rycerz kontratakuje” Franka Millera czy monumentalnym crossoverze „Blackest Night” Geoffa Johnsa i Ivana Reisa.

W 2011 roku, przy okazji restartu uniwersum DC Comics, Shazam doczekał się odświeżonego wyglądu oraz drobnych korekt w swojej biografii i powrócił na łamach serii o przygodach Ligii Sprawiedliwości (której ostatecznie stał się członkiem). (cyt za onet.pl)

Źródło: Variety

.