„Batman. Ziemia Jeden 2” Johns i Frank [RECENZJA]

Komiks „Batman. Ziemia Jeden”, opowiadający alternatywną historię narodzin Mrocznego Rycerza, uznawany jest za jedną z najlepszych opowieści poświęconych zamaskowanemu obrońcy Gotham. Jego druga część nie jest już ani tak dobra, ani tak oryginalna, choć wciąż zasługuje na uwagę.

„Batman. Ziemia Jeden” traktował o początkach kariery superbohatera. Bruce Wayne został w nim przedstawiony jako człowiek opętany żądzą zemsty za śmierć swoich rodziców, o którą obwiniał Oswalda „Pingwina” Cobblepota, burmistrza Gotham. Gotowy na wszystko, by wymierzyć sprawiedliwość domniemanemu zabójcy, Wayne przywdziewa strój Batmana, opracowuje wynalazki pomagające mu w ulicznych potyczkach, a przede wszystkim zdobywa pierwszych sojuszników w wojnie, która stanie się sensem jego życia.

Akcja drugiego tomu rozpoczyna się krótko po wydarzeniach przedstawionych w części pierwszej. Oswald Cobblepot nie żyje, a mieszkańcy Gotham przekonani są, że zginął z ręki Batmana. Jednak jego śmierć nie zakończyła problemów nękających miasto, a stała się początkiem kolejnych. Po zabójstwie Pingwina władzę nad jego mafijnym imperium przejęło pięcioro urzędników miejskich. Nowa pani burmistrz, Jessica Dent, wraz z bratem, prokuratorem Harveyem Dentem, chcą walczyć z korupcją i przestępczością, jednak ich metody działania nie są zrozumiałe ani dla Batmana ani dla Jima Gordona. Kiedy jednak w Gotham pojawia się nowe zagrożenie, przyszłość miasta zależy tylko od nich.

W „Batman. Ziemia Jeden 2” scenarzysta Geoff Johns po raz kolejny wywraca do góry nogami biografie najsłynniejszych mieszkańców uniwersum DC Comics. Killer Croc, mimo przerażającego wyglądu, okazuje się całkiem sympatycznym facetem. Riddler dalej zadaje swoim ofiarom zagadki, choć nie traktuje ich już tak poważnie, jak w kanonicznych komiksach. Jednak największa niespodzianka dotyczy jednak genezy postaci Two-Face’a, który w interpretacji Johnsa staje się zupełnie inną postacią niż ta, którą do tej pory znaliśmy.

Drugi tom „Batmana. Ziemi Jeden” stworzona została według tego samego przepisu, co część wcześniejsza. Kryminalną, trzymającą w napięciu intrygę połączoną w nim z pomysłowymi wariacjami na temat rozpoznawalnych bohaterów, dzięki czemu album docenią zarówno starzy fani Mrocznego Rycerza, jak i ci mniej „doświadczeni”. Realistyczne rysunki Gary’ego Franka po raz kolejny zachwycają dynamiką i pomysłowym kadrowaniem. Jednak kontynuacja nie ma już tej siły rażenia, co oryginał. To wciąż solidny komiks i dzieło udowadniające, że legendę Batmana można formować na wiele sposobów, ale pozbawione świeżości jaką miała cześć pierwsza.

Komiks „Batman Ziemia Jeden 2” ukazał się nakładem wydawnictwa Egmont.